Tradycje weselne

Na każdym weselu można zobaczyć kilkanaście utartych zwyczajów służących dobrej zabawie
Warto pamiętać o ich różnorodności i stosować u siebie (zarówno na swoim weselu jak i w sytuacji kiedy Ty, drogi czytelniku prowadzisz wesele).
Kilka z nich poniżej opiszę czerpiąc z mojego doświadczenia. Oczywiście jeśli masz zespół muzyczny bierz "poprawkę na wiatr" i zmień parę rzeczy dobrych dla Ciebie :)
Przyjazd Państwa Młodych
Para młoda przyjeżdżając na miejsce przeważnie zastaje już gości na sali weselnej, choć zdarza się, że wszyscy goście przyjeżdżają wraz z PM. Wodzirej/zespół na ten czas musi mieć naszykowany marsz powitalny, im dłuższy tym lepszy. Jeśli masz marsz 3-4 minutowy od razu posklejaj z niego dłuższy kawałek, na ok. 15minut np. w CoolEdit’cie. Nie ma sensu bawić się w mix, wystarczy że nie będzie przerw w muzyce. Jeśli mamy mix na 15-20 minut z chwilą przyjazdu PM wciskamy play i nie musimy się martwić, że marsz się skończy zanim PM i wszyscy goście wejdą na salę. W tym czasie zaczyna się pocić fotograf, kamerzysta zmieniać baterie, babcie trzeba wepchnąć po schodach więc wszystko trwa.
Starsza obsługa – bardziej tradycyjna i zaprawiona w „bojach” lubi drzwi zamknąć i czekać jak para młoda zacznie się do nich dobijać, choć ta praktyka powoli zanika. PM wtedy śpiewa różne rymowanki przed drzwiami (niczym AliBaba wypowiadający zaklęcia do sezamu:) w stylu "Otwórzcie otwórzcie te drzwi malowane, jak nie otworzycie wywalimy ścianę" itp.
Powitanie Państwa Młodych
Są 3 możliwości powitania:
a) Witają rodzice
b) Wita obsługa/szef Sali) Witamy my- wodzireje bądź zespół muzyczny
Trzeciej opcji staramy się unikać ponieważ my mamy i tak dość roboty. Trzeba PM zasygnalizować przy podpisaniu umowy 2 pierwsze warianty, ponieważ część PM chce być witana przez rodziców, a cześć nie. Standardem w takim powitaniu jest rymowanka: Co Pani młoda woli? Sól, chleb, czy Pana młodego?? Odpowiedź: Sól, chleb i Pana młodego żeby pracował dla niego. Prosty wierszyk do zapamiętania nawet dla odpornych na wiedzę.
Moment wejścia na salę Młodej Pary i gości
Gdy PM przekracza próg Sali warto ich zatrzymać przed „progiem” – nie musi to być koniecznie próg pierwszych drzwi, może być ostatnich. Wszystko zależy od Sali – w wielkich kompleksach weselnych, gdzie mamy dwa lub więcej wesela w jednym budynku musimy ‘rozpoznać’ teren przed wejściem i odpowiednio się przystosować. Nie ma sensu witać gości w pierwszym progu gdzie nasz mikrofon bezprzewodowy traci zasięg, a nagłośnienia nie słychać wyraźnie. Nie będziemy się przecież drzeć do gości.
Gdy PM stoi przed progiem zatrzymana przez nas warto ogłosić, że Pan młody musi Panią młodą wnieść przez próg na rękach (oczywiście z dopingiem gości). Tu trzeba już przepychać na odpowiednie miejsca foto/video żeby zrobili ładne ujęcia, jak Młody niesie Młodą przez nasz próg :). Gdy goście wchodzą od razu ustawiamy ich na placu boju w okrąg i zmuszamy żeby brali kieliszki z szampanem rozdawanym przez obsługę, a PM dajemy do środka okręgu. PM musi stać frontem do gości, za nimi dobrze by było żeby była ściana i twarda podłoga. Po odśpiewaniu pierwszych 100lat PM (TYLKO ONI!) rzuca kieliszkami za siebie – mówimy, że jeśli się stłuką będą w życiu szczęśliwi. Dobrze ustawieni młodzi zawsze kieliszki stłuką (patrz wyżej - twardość:) i ogłaszamy obiad.
Starosta weselny
Gdy już goście zajmą miejsca za stołem, a my widzimy, że wódka stoi na stole bierzemy mikrofon i ogłaszamy wybór starosty weselnego. Starosta tradycyjnie to chrzestny Pani młodej, z braku takowego musimy spytać się gości kogo by tu wybrać. Najbardziej obrzeszczanego mianujemy starostą i oznajmiamy gościom, że pan starosta dziś nie będzie się bawił na weselu tylko pracował – jego praca to dbałość żeby w kieliszkach nie brakowało talentu i odwagi do zabawy (lub inny zabawny tekst). Starosta może (musi) wyznaczyć sobie pomocników na innych stołach. Od tej pory przy każdym toaście pytamy zawsze głośno starosty czy wszystko gotowe przy następnych toastach. Jeśli obsługa nie podaje jeszcze obiadu zaprzęgamy starostę do pracy i ogłaszamy kolejny toast za zdrowie PM
Oni temu winni
PM nie można dać odpocząć i w trakcie śpiewania za stołem 100lat warto po skończeniu śpiewania spytać się gości czy wódkę trzeba osłodzić. Oczywiście trzeba, więc po 100lat musimy mieć naszykowany kawałek „gorzka wódka”. Nakazujemy gościom odłożyć pełne kieliszki i klaskaniem dopingować PM do całowania. Gdy już się znudzi całowanie nakazujemy PM wejście na krzesła lub stół itp.pierwszego tańca da nam i ludziom foto/video okazję do zrobienia mnóstwa dobrych ujęć (napisałem to w innych moich poradach). Oczywiście wybór jaki to kawałek to już inna para kaloszy.

Poznań / wielkopolskie
Mikołów / śląskie
Piła / wielkopolskie
Wałbrzych / dolnośląskie



Komentarze
Ada | 2012-05-14
to racja, wszystko musi być szczegółowo zaplanowane, a później skonsultowane z obsługą (fotografem, kamerzystą, zespołem, kelnerami etc.)
Olka | 2012-04-29
heh, pierwsze słyszę, żeby przed wejściem na salę para młoda była witana przez rodziców. Do tej pory, to obsługa witała młodą parę chlebem i solą. No, ale co kraj to obyczaj.
justyna149 | 2012-01-12
wesela jest tak emocjunującym wydarzeniem w życiu, że trzeba je zaplanować w każdym, najdrobniejszym szczególe. Młodzi planują to wydarzenie wspólnie omawiając po kolei wszystko.
dodaj komentarz