Do rozpoczęcia głosowania pozostało:

Liczba oddanych głosów: 0

Justyna i Marek
2017-10-07
Łuszczów II, lubelskie

Nasza historia

Opuścili kraj w tym samym czasie nie znając się nawzajem. Marek po latach samotności postanowił coś zmienić więc odleciał do Irlandii. Po kilku miesiącach zmagań z brakiem pracy otrzymał telefon od kuzyna proponującego pomoc w znalezieniu stałej pracy w Anglii. Zgodnie z obietnicą znalazł ją już po 3 dniach. Po kilku miesiącach udał się na pierwsze szkolenie jako pracownik wielkiej korporacji. Jeszcze nie wiedział, że w tym dniu spotka swoją przyszłą żonę. W pokoju szkoleniowym było około 10 osób różnej narodowości. Po wstępnej analizie zebranych w pokoju Marek zauważył Justynę o zjawiskowo skandynawskiej urodzie. Jej ciemne oczy podkreślały nieco blade lico. Ku uciesze wszystkich po kilku godzinach nastąpiła przerwa, podczas której zorientował się, że Justyna jest też z Polski. Nie zwlekając ani chwili dłużej kupił baton Lion oraz kawę i zagaił rozmowę częstując nimi Justynę. Po tym miłym spotkaniu praca ich niestety rozdzieliła na kilkanaście miesięcy, ponieważ trafili na inne zmiany gdzie nie mieli okazji się widzieć. Przy pierwszym spotkaniu po przerwie Marek stwierdził, że nie może zmarnować tej szansy i zaprosił ją na drinka. Od tej pory byli już nierozłączni.

Nasi usługodawcy

Znajdź nas na Facebooku

Porady na wesele

Sprawdź odpowiedzi w ankietach