Głosowanie zakończone

Magdalena i Radosław
2017-09-02
Sopot, pomorskie

Nasza historia

Poznani przypadkiem na drogi skraju, ona w Londynie, a on w gdańskim raju. On po rozwodzie, miłości szuka, ona zapracowana, w głowę się puka, że na odległość przyszłość znikoma, a on się zapiera rękami oboma. Już rzucił pracę, spakował manatki, na dłuższą wyprawę zabrał też gatki...w pierwszym miesiącu kartony latały, bo ona zaborcza, a pokój zbyt mały. Po roku spokojniej się trochę zrobiło, opadły emocje, lecz było miło. Po latach 5 już karton nie straszny, a życie rozbawi i dowcip rubaszny.
Wracając jednak do historii początku, gdzieś sobie żyliśmy w Londyńskim kątku. Po próbach wielu i zyskaniu pewności, oświadczyny przyjęłam, lecz żądałam dowodu miłości. Mój ukochany obmyślił więc plany miłości płomieniem mocno rozgrzany. W sobotni poranek pobiegł po kwiaty, ja w domu do ćwiczeń rozkładam maty. Tu nagle wpada ze łzami w oczach, klęka przede mną i coś mamrocze, a ja ze złością, że się nie godzi, bo makijaż nie gotów i w honor mój godzi. Powtórka oświadczyn była wieczorem. W makijażu pełnym za nakrytym stołem. Ktoż ma kochani takie radości? Magdalena i Radosław zaprosili więc gości, by wieczorem wrześniowym 2017 roku przysięgać sobie miłość u boku.

Nasi usługodawcy

Znajdź nas na Facebooku

Porady na wesele

Sprawdź odpowiedzi w ankietach