Do rozpoczęcia głosowania pozostało:

Liczba oddanych głosów: 0

Ewelina i Łukasz
2018-05-30
Września, wielkopolskie

Nasza historia

Kiedyś pracowałam na statkach pasażerskich i zwiedziłam trochę odległych krajów. Natomiast nigdy nie byłam w KrK.Dogryzano mi,że prawie wszędzie byłam,a tam nie.Moim marzeniem stało się,aby pojechać tam w okresie świątecznym(-uwielbiam go).Pojechałam z narzeczonym,siostra i koleżanką.Sobotniego wieczoru Łukasz stwierdził,że pójdziemy na kolację,dziewczyny miały inne plany(o wszystkim wiedziały).Ale najpierw musiał pojechać do swojego kumpla.Domyślałam się jak to się skończy,usiądą przy piwie i rezerwacja przepadnie!Byłam zła,ale poszedł i powiedział,że da znać kiedy mam wyjść z hot.i spotkamy się na rynku,przy choince.Po1,5h napisał.Stwierdziłam,że nie będę biec na zawołanie i niech sobie teraz na mnie czeka.Sis i kumpela szły na spacer na rynek,a że z moją orientacją w terenie słabo,więc zaczęłam się sprężać:)Spotkałam Łukasza pod choinką,odwalony!Chciał mi ściągnąć bombkę z choinki,stwierdziłam,że oszalał i zaraz straż nas zgarnie,wyciąga jakoś tą bombkę,klęka i otwiera bombkę,a tam pierścionek!Byłam w takim szoku,dziewczyny z boku to nagrywały,a Anioł podał mi kwiaty.Przejechaliśmy się karocą,później kolacja.Najpiękniejszy dzień w moim życiu!A u kumpla przebierał się w garnitur

Nasi usługodawcy

Znajdź nas na Facebooku

Porady na wesele

Sprawdź odpowiedzi w ankietach