";

Do rozpoczęcia głosowania pozostało:

Liczba oddanych głosów: 0

Marika i Jakub
2018-08-18
Dolsk, wielkopolskie

Nasza historia

Poznałam Kubę już w podstawówce, od razu wpadliśmy sobie w oko, jednak to nie był nasz czas. Pisaliśmy ze sobą kilka razy w roku, aby utrzymać kontakt, jednak pewnego dnia na koncercie w naszym rodzimym mieście los chciał nas połączyć. Mieliśmy jakoś 17 lat i pamiętam najbardziej jak jego znajomi krzyczeli "zaraz Ci go oddamy, idziemy się wysikać", także nie wiem czemu, ale zadecydowałam, że zaczekam za tą prymitywną grupką płci brzydkiej. Po kilku minutach stwierdziłam, że głupia i naiwna czekam, a pewnie jak to nastolatki nabijają się gdzieś zza krzaków. A jednak,po chwili przyszedł,stał,czekał i uśmiechał się do mnie. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać, wspominać czasy podstawówki i poszliśmy na spacer, w pewnym momencie złapał mnie za rękę i ani się odwróciłam, byliśmy po 4 latach związku i słyszę jak krzyczy do mnie z pokoju. Byłam wściekła bo kazał mi zrobić sobie kolację chociaż było późno i byłam zmęczona. Przybiegłam do niego, a tam BOOM, jakbym trafiła na niewidzialną ścianę, stanęłam jak wryta, w tle słysząc naszą piosenkę, a przed sobą widząc Jego, klęczącego, spoconego, zestresowanego jak nigdy i z pierścionkiem w pudełku , który był do góry nogami...
Moją odpowiedź znacie:)

Nasi usługodawcy

Znajdź nas na Facebooku

Porady na wesele

Sprawdź odpowiedzi w ankietach