Gdzie dwie głowy, tam nie jedna – zdjęcia ślubne i film z...

Gdzie dwie głowy, tam nie jedna – zdjęcia ślubne i film z wesela

Często, przygotowując się do uroczystości ślubno–weselnych, stajemy przed wyborem osób, które „zarejestrują” naszą uroczystość. Musimy zdecydować czy jedyną pamiątką po tym wielkim wydarzeniu będzie film z wesela czy też zdjęcia ślubne, a może jedno i drugie? Często zastanawiamy się też nad tym, czy dwóch fotografów na ślubie i weselu to przesada.

Gdzie dwie głowy, tam nie jedna – fotograf i kamerzystaWyjątkowe zdjęcia ze ślubu i wesela – fotografów dwóch

Reportaż ślubny robiony przez dwóch fotografów będzie ciekawy i oryginalny, bowiem przez współdziałanie dwóch osób usługa zostaje zbliżona w swej złożoności do produkcji filmowej.  Trudne sceny nagrywa się za pomocą kilku kamer, to samo dzieje się w fotografii, zwłaszcza w momencie, kiedy nie można niczego zatrzymać i skorygować bądź powtórzyć. W dniu ślubu jest takich chwil wiele.

Chodzi nie o to, aby zdjęć było dwa razy więcej, ale żeby były ciekawsze. Jeden fotograf nie będzie w dwóch miejscach naraz. Jeden fotograf może robić zdjęcia „z góry”, np. trenu Panny Młodej, gdy Para wchodzi do kościoła,  a drugi – twarzy, gdy zbliżają się do ołtarza. Jeden fotograf towarzyszy parze przy ołtarzu, podczas gdy drugi robi ciekawe zdjęcia rodzinie. W trakcie składania życzeń jest większe prawdopodobieństwo dobrych ujęć z rodziną. Podczas podróży na salę weselną można wykonać dynamiczne ujęcia z jadącego obok pary młodej auta. W trakcie zabawy dzieje się tak wiele, że dwójka fotografów wychwyci niewspółmiernie więcej.

Na weselu, jak i w plenerze, drugi fotograf pełni też rolę asysty – oświetleniowca, utrzymując dynamikę wykonywania zdjęć. Zajmuje się on światłami, wykluczając konieczność żmudnego przenoszenia statywów.

Fotograf czy kamerzysta?

Rozstrzygnięcie tego sporu jest właściwie niemożliwe. Wybór zależy bowiem od gustu Pary Młodej. Jeśli lubimy przeglądać zdjęcia, rozwieszać je na ścianach i ustawiać w ramkach na meblach – zdecydujmy się na fotografa ślubnego. Jeśli jednak zależy nam na odtworzeniu ceremonii zaślubin, chcemy usłyszeć słowa przysięgi i błogosławieństwa – wybierzmy kamerzystę. Filmu ze ślubu i wesela nie oprawimy w ramki a na zdjęciach nie zarejestrujemy głosu.

Fotograf i kamerzysta w jednej osobie

Usługa dwóch profesjonalistów: fotografa i kamerzysty to gwarancja różnorodności ujęć. Jedna osoba nie jest w stanie jednocześnie filmować i robić wyjątkowe zdjęcia.

KOMENTARZE: 3

  1. Zajmujemy się z Żoną razem fotografią ślubną i jak dotąd każda Para Młoda zgodnie twierdziła, że naprawdę było warto mieć nas dwoje w tym dniu. Żona celuje w portretach, detalach i zbliżeniach. Ja w tym czasie robię plany ogólne, wyłapuję teleobiektywem setki niepowtarzalnych ujęć, obejmuję szerokie ujęcia i plany. Niektóre pary miały obiekcje, czy nie będzie „nas za dużo” zwłaszcza na mniejszych imprezach, ale pokazaliśmy, że potrafimy być maksymalnie dyskretni. Materiał robiony przez nas dwoje jest zupełnie inny niż przeze mnie samego. Nie gorszy, potrafię samodzielnie ogarnąć każdy ślub i wesele, ale nie umiem się sklonować i jednocześnie robić dwóch różnych ujęć z dwóch różnych szkieł.

  2. Ja jako niegdy nie rozumiałam potrzeby filmowania… Ile razy po ślubie siada się do filmu? Najczęściej zaęcza się tym rodzine i znajomych. Ja NIGDY nie obejrzałam żadnej imprezy sfilmowanej, czy to komunii, czy ślubu czy innych. Jakoś nad zdjęciami można podumać… są dla mnie przyjemniejsze jako pamiatka… Taki album,który można wziąć do ręki w kazdej chwili….

Dodaj komentarz