• Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą

Do ślubu w kimonie – japońskie inspiracje ślubne

Redakcja
Do ślubu w kimonie – japońskie inspiracje ślubne

Magia japońskich obrzędów ślubnych rozbudza wyobraźnię panien młodych na całym świecie. Aranżacja ślubu polsko-japońskiego to szczególne przedsięwzięcie, wymagające wyczucia w łączeniu tradycji z orientalnym akcentem. 

Podczas, gdy większość panien młodych, również tych z Japonii – w stolicy karate ogromną popularnością cieszą się śluby w stylu zachodnim – poszukuje wymarzonej sukni z woalem, niektóre na taką stylizację spoglądają ze znużeniem. Projektantka mody i właścicielka Misztela Studia Projektowego w swojej pracy od zawsze czerpała inspirację wschodem, a bogato zdobione kimono to stylizacja, w której od dziecka wyobrażała sobie siebie przed ołtarzem. We wcieleniu w rdzenną Japonkę pomogły azjatyckie rysy twarzy i dalekie wschodnie korzenie.

– Wiadomość o tym, że do ślubu pójdę w kimonie najtrudniej chyba przyjęła mama, która wyobrażała sobie, że jej córka w kościele pojawi się w tradycyjnej bieli. W końcu jednak i ona zachwyciła się pomysłem – wspomina Joanna Misztela.

Kimono do ślubu pilnie poszukiwane

Salony sukien ślubnych oferują stroje na każdą okazję i w niemal każdym odcieniu, ale tradycyjne kimono i przykrywające je uchikake zarezerwowane jest dla mieszkańców kraju kwitnącej wiśni. Jego sprowadzenie do Europy to wyjątkowo trudna i skomplikowana procedura, bo Japończycy niechętnie dzielą się swoimi sekretami z gaijin, czyli obcymi.

– Najwięcej czasu zajęło nam sprowadzenie oryginalnego kompletu – opowiada projektantka.  Ale widok połyskujących jedwabiów, sznureczków i dodatków wynagrodził niemal roczne poszukiwania- Teraz pozostało to wszystko założyć – śmieje się pani Joanna, bo procedurą łączenia skomplikowanych detali w Japonii zajmują się wprawni mistrzowie. Największym wyzwaniem okazało się wiązanie sześciometrowego pasa obi w misterną kokardę zwaną motylem, która podtrzymuje całość. – Wiązanie motyla zgodnie z instrukcjami dostępnymi w internecie ćwiczyliśmy z mężem każdego dnia przez miesiąc, a i tak w dniu ślubu jego uformowanie okazało się na tyle trudne, że omal nie poszłam goła – wspomina autorka oryginalnej stylizacji.

Moje wielkie japońskie wesele

Efekt końcowy wprawił w zdumienie nie tylko zebranych.

– Goście jak zaklęci stali w bezruchu a weselnicy pary biorącej ślub przed nami podchodzili, żeby zrobić pamiątkowe zdjęcie – wspomina radosne chwile. – Mimo, że poruszanie się w dziesięciokilogramowych warstwach materiału okazało się prawdziwym mobilnym wyzwaniem – dla pań zafascynowanych orientem polecałabym jednak letnie wydania kimono, jest dużo lżejsze i łatwiej się w nim przemieszczać – dodaje.

I choć samo wesele odbyło się zgodnie z polską tradycją, to nie mogło zabraknąć japońskich akcentów. Na talerzach goście znaleźli bileciki w formie papierowych kwiatów, poustawiano klosze ze świecami w kształcie ogrodów zen. Na torcie zaś na miejscu figurek państwa młodych widniała pagoda.

Panna młoda w Tokio

Dla tych, którzy naprawdę chcieliby się wcielić w japońską panną młodą pozostaje wyjazd do stolicy kraju kwitnącej wiśni. Natalia (Michiru) w tradycyjnym kimonie ślubnym przyciągała nie większą uwagę mieszkańców Ganzy (dzielnica Tokio), niż Japonka polskich weselników. Dla nich widok europejki w połyskującym płaszczu ślubnym to równie egzotyczne zjawisko nawet, jak na miejsce, w którym dochodzi przecież do ścierania tak wielu kultur. Swoje japońskie wesele opisuje na blogu Michiru-Kaiou.

Tradycja to często bariera, przed która stają przyszli małżonkowie szukający na wesele oryginalnych inspiracji. Warto pamiętać, że ten Wielki Dzień zarezerwowany jest przede wszystkim dla nich, dlatego wprowadzając oryginalne akcenty do ślubnej oprawy powinni pamiętać, że ich entuzjazm i radość udzieli się również weselnikom.

– Najważniejsza jest odwaga w realizacji marzeń – potwierdzają zgodnie Joanna Misztela i Natalia (Michiru).

W nagrodę czeka wyśniony sen królowej orientu.

 

Ostatnie przymiarki/fot. Marcin Cierpiał

 

Joanna Misztela w dniu ślubu/fot. Marcin Cierpiał

Joanna Misztela w dniu ślubu/fot. Dariusz Cierpiał
Joanna Misztela w dniu ślubu/fot. Dariusz Cierpiał

 

Ankieta

Zobacz więcej ankiet
Zobacz więcej ankiet
Aplikacja: Planer ślubny - odliczanie dni do ślubu