• Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą

Nietrafiony prezent ślubny – co z tym fantem zrobić?

Redakcja
Nietrafiony prezent ślubny – co z tym fantem zrobić?

Zestaw pozłacanych sztućców, myśliwskie trofeum, komplet kawowy po prababci, jednoosobowa pościel, góralskie kapcie, barometr a do tego pies. Co zrobić jeżeli lista ślubnych prezentów nie przypadła nam do gustu? Najprościej byłoby się ich pozbyć, ale tradycja mówi, że podarunków się nie wyrzuca. Jak więc znaleźć kompromisowe wyjście z kłopotliwej sytuacji?

Pomysłowość gości w doborze podarunków może zaimponować. Marek i Matylda otrzymali wpychaną głowę dzika od myśliwego wuja jako czołowy element dekoracyjny ich nowego domu. Ozdoba jednak średnio komponowała się z aktualną aranżacją wnętrza, małżonkowie nie należą też do zwolenników polowań. Marek i Matylda znaleźli więc ich zdaniem najbardziej kompromisowe wyjście. Wiedząc, że będą gościć wuja, każdorazowo ściągali obraz ze ściany i wieszali w jego miejscu łeb dzika. Mimo, że doszli w tym do wprawy a dumny łowca nigdy nie miał okazji dowiedzieć się, że jego imponujące trofeum tylko okazjonalnie „mieszka” w salonie – oszczędziliby sobie każdorazowych wygibasów, pozbywając się wcześniej prezentu albo rezygnując z jego przyjęcia:

– Wiedzieliśmy, że łeb dzika ma dla wuja wartość sentymentalną, nie chcieliśmy go urazić, dlatego woleliśmy udawać, że nam również się podoba – tłumaczą.

Prezent nie dla pary

Z problemem nietrafionych prezentów spotkała się niemal każda Para Młoda. Długo wyczekiwany moment odpakowywania kolorowych pudełek często przemienia się w rozczarowanie. O to trzeci identyczny komplet kawowy, mikrofalówka, z której z zasad zdrowotnych raczej nie korzystamy czy gigantyczny Kubuś Puchatek na poczet przyszłego dziecka. Najprostszym sposobem na uniknięcie niespodzianek jest wcześniejsze przygotowanie listy prezentów, jednak przed takim rozwiązaniem często broni się wiele Par Młodych.Każdy przecież daje od siebie to, co uważa za cenne i ważne, a wymuszanie tematycznych podarków uważają za niegrzeczne, tak samo jak zdradzanie mimiką, że nie pasuje albo zwyczajnie nie przypadło do gustu. Nie wypada też wyrzucić ani oddać z powrotem właścicielowi. Na skutek takiego podejścia sprzęt kurzy się w szafie, pluszowy Puchatek zajmuje miejsce „trzeciego” w sypialni, a dzik z tęsknotą”wypatruje” wuja z garażu.

Drugie życie

Inne rozwiązanie wybrał Grzegorz i Ola. Staroświecki komplet sztućców po prababci zajmował miejsce w szufladzie i przegrywał w konfrontacji z nowoczesnym designem. Dlatego pomyśleli o przekazaniu go komuś, kto dostrzeże w nim wartość, a  uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczą na wydatki związane z urządzaniem domu. Pomysł wystawienia na internetową aukcję okazał się strzałem w dziesiątkę. Zaledwie w kilka dni komplet uzyskał wartość kilkuset złotych. Ostatecznie jego cena wzrosła do ponad tysiąca złotych. Ucieszona para z radością czekała na zakończenie licytacji. Ich radość minęła, gdy spod nicka gorliwego kupującego ukazało się nazwisko darczyńcy.

Co więc zrobić z kłopotliwym podarunkiem?

Pierwszym dylematem, jaki pojawia się przy zbywaniu nietrafionych prezentów: czy wypada je sprzedawać i przyjmować za to gotówkę? Z pewnością jest to alternatywa dla leżakowania w szafie, szczególnie w przypadku sprzętów domowych. Uzyskane w ten sposób pieniądze można zainwestować w remont albo podróż poślubną, a same przedmioty zyskają drugie życie. Prezenty powszechne i niezbyt charakterystyczne, np. z grawerowanym napisem lub oryginalną pracą malarską warto sprzedać za pośrednictwem aukcji i serwisów ogłoszeniowych. Chcąc zachować dyskrecję unikajmy ogłaszania na Facebooku lub wśród znajomych – takie rozwiązanie mogłoby nas szybko zdemaskować, chyba że wcześniej przedstawimy sprawę jasno i opowiemy o tych planach darczyńcom. Może się nawet okazać, że na tę ewentualność zatrzymali paragon z możliwością zwrotu do sklepu.

Na pomoc nietrafionym prezentom przychodzą media społecznościowe. Na facebooku i forach tematycznych, tworzą się grupy, w których można wymienić się niechcianymi prezentami. Wystarczy wpisać odpowiednią frazę i dołączyć do danej społeczności.

Zawsze i bez wyrzutów sumienia prezent można też oddać potrzebującym. W każdym mieście jest punkt zbiórki podarków. Można tam przekazać niemal wszystko.

Podaj dalej

Rozwiązaniem będzie podarowanie prezentu komuś, kto zrobi z niego praktyczny użytek. Być może nigdy nie wykorzystamy do prasowania potencjału trzech żelazek, ale sąsiadowi właśnie się popsuło. Za to nigdy nie powinniśmy przekazywać prezentu dalej jako podarku od siebie, bez informacji skąd pochodzi. Przekazywanie dedykowanego dla nas upominku na urodziny koleżanki, plasuje się w czołówce prezentowego faux pas.

Choć najpowszechniejsza pozostaje wciąż koperta z gotówką, nie trzeba rezygnować z tradycyjnego prezentu, bo to pewny sposób na wyróżnienie się, danie od siebie czegoś wyjątkowego. Nowożeńcom sam moment odpakowywania tajemniczego kartoniku dostarcza wiele radości. Dlatego nie warto całkowicie robić odstępstwa od tradycji, ani też od razu wiązać tego z dużą inwestycją w postaci telewizora, komputera czy samochodu. Wystarczy unikać listy zakazanych prezentów a szanse na trafiony prezent wzrosną.

Top 5 zakazanych ślubnych prezentów:

  • Żywe zwierzęta (bezwarunkowo!)
  • Dzieła sztuki bez wcześniejszego pewności co do estetycznych preferencji i gustu właściciela
  • Śmieszne przedmioty i gadżety ślubne
  • Zabawki na poczet przyszłych potomków
  • Bilety podróży z gotowym terminem wylotu

Ankieta

Zobacz więcej ankiet
Zobacz więcej ankiet
Aplikacja: Planer ślubny - odliczanie dni do ślubu