W rytmie hip-hopu czy walca? – piosenka na pierwszy taniec

W rytmie hip-hopu czy walca? – piosenka na pierwszy taniec

Pierwszy taniec, to jedna z najprzyjemniejszych i najbardziej wzruszających chwil podczas przyjęcia weselnego. Dlatego warto na jego przygotowanie poświęcić czas i wybrać odpowiednią melodię. Jaka piosenka na pierwszy taniec będzie odpowiednia?

W rytmie hip-hopu czy walca? – piosenka na pierwszy taniecMłode Pary często wyrywają sobie włosy z głowy, zastanawiając się, przy jakiej melodii zatańczyć pierwszy taniec na weselu. Ci, którzy z gruntu wiedzą, która piosenka „jest ich” – są szczęściarzami. Oszczędzają przynajmniej kilka godzin, ponieważ nie muszą przesłuchiwać utworów proponowanych na portalach ślubnych i w internecie.

Przetańczyć z Tobą chcę…przy złej piosence

Jaką piosenkę na pierwszy taniec wybrać? Oto jest pytanie. Zdaniem Katarzyny Kryk, instruktorki tańca, wybrany utwór powinien łączyć się ze wspólnymi wspomnieniami przyszłych Nowożeńców, ponieważ na tle ulubionej melodii Młodej Parze łatwiej będzie odnaleźć się na parkiecie. I choć zasadniczo można by rzec, że nie ma piosenki nieodpowiedniej na pierwszy taniec, to nie należy rozważać tych, które, choć popularne, o szczęśliwej miłości nie traktują.

Tekst tej piosenki znają niemal wszyscy. Nierzadko pobrzmiewa podczas pierwszego tańca ze względu na fragment:

(…) Już mi niosą suknię z welonem
Już Cyganie czekają z muzyką
Koń do taktu zamiata ogonem
Mendellsohnem stukają kopyta (…)

Cała piosenka jednak opowiada o miłości nieszczęśliwej. Ze względu na ja go nie kocham, taka jest prawda warto z niej zrezygnować. Mimo, że melodia ładna. Podobnie rzecz ma się z Tyle chciałam Ci dać duetu Universe i Beaty Kozidrak. Do popularnych utworów na pierwszy taniec należy także wymienić Walc Szostakiewicza, walc Barbary – z Nocy i Dni. Pamiętajmy jednak, że to powieść o nieszczęśliwej miłości.

Piękna piosenka, ale…o czym?

W przypadku piosenek anglojęzycznych także należy być czujnym. Ładna melodia to nie wszystko. Warto wsłuchać się w tekst i przetłumaczyć go, zanim zatańczymy przy nim na weselu.

Nie tylko walc na pierwszy taniec – co wybrać?

Katarzyna Kryk podkreśla, że istotne jest by piosenka na pierwszy taniec pasowała przede wszystkim do uroczystości i upodobań Pary Młodej: – Układ taneczny na pierwszy taniec można ułożyć zarówno do ciężkich brzmień rocka, jak i do rapu. Najważniejsze, by Nowożeńcy utożsamiali się z melodią a piosenka budziła pozytywne skojarzenia i emocje – mówi. – Jeśli Parze Młodej zależy na spokojnym i eleganckim tańcu, to rytm piosenki powinien pasować do walca angielskiego. Natomiast, walc wiedeński polecałabym tym, którzy chcą, by ich pierwszy taniec był zjawiskowy i dynamiczny a przy tym porywał publiczność.
Trzeba jednak mieć świadomość, że przygotowanie walca wiedeńskiego na pierwszy taniec wymaga sporo pracy.

Ważne jest, jak zaczyna i jak kończy – układ na pierwszy taniec

Ci, którzy twierdzą, że słoń dawno nadepnął im na ucho a tańczyć nie potrafią, nie muszą wyrywać sobie włosów z głowy.

– Goście, podziwiając taniec Pary Młodej, koncentrują się głównie na emocjach, mimice i ogólnym wrażeniu, stąd kroki naprawdę nie są najważniejsze. W całej choreografii najważniejszy jest ciekawy i zachęcający do oglądania początek i efektowny koniec – pociesza instruktorka tańca.

Warto pamiętać i przypomina o tym Cezary Pawluk z zespołu muzycznego CLUBBERS BAND, że pierwszy taniec wcale nie musi być wolny:

– Jeśli ktoś nie został obdarzony poczuciem rytmu czy talentem tanecznym przygotowanie do pierwszego tańca może nie przynieść pożądanych rezultatów. Nie warto na siłę prezentować układu tanecznego. Zazwyczaj wychodzi to bardzo nienaturalnie. W zamian za to wybrać taniec bardziej skoczny i ponieść się fantazji. On nie tylko rozrusza gości, pozwoli im się otworzyć, ale również zintegrować. Warto przełamywać bariery i nie być stereotypowym – mówi.

Kiedy przygotować choreografię na pierwszy taniec?

Choreografię do pierwszego tańca można rozpocząć na długo przed weselem. Optymalnie, gdy jest to 2-3 miesiące przed ustaloną datą. Wiadomo jednak, że to kwestia bardzo indywidualna, uzależniona od naszych możliwości czasowych i zdolności tanecznych, ale też długości utworu czy stopnia zaawansowania układu.

– Zasadniczo na opanowanie średnio zaawansowanego układu wystarcza około 6-8 lekcji – mówi Katarzyna Kryk. – Tym, którzy chcą poczuć się na parkiecie pewniej, ale skomplikowane choreografie są nie dla nich, przygotowuję układ bazujący na jednym kroku podstawowym zaczerpniętym z palety tańców klasycznych, tańców towarzyskich. Po jego przećwiczeniu dodaję obroty i ciekawe przejścia, które nie tylko urozmaicą pierwszy taniec. Będzie je można wykorzystać na każdej imprezie – mówi pani Kasia.

Pierwszy taniec warto przygotowywać już na kilka tygodni przed datą wesela. Choćby po to, by poczuć się w pewniej i zgrać w tańcu z przyszłą żoną czy przyszłym mężem.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz