• Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą

Porywczy goście i stresujące sytuacje – czy bójki i kłótnie na weselach wciąż się zdarzają?

Porywczy goście i stresujące sytuacje – czy bójki i kłótnie na weselach wciąż się zdarzają?

Wesele, jak sama nazwa wskazuje, to na ogół pozytywne wydarzenie, które jednoczy rodziny i dwóm zakochanym w sobie osobom pozwala rozpocząć wspólne życie. Rzeczywistość potrafi jednak zaskoczyć, szczególnie, kiedy weźmiemy pod uwagę tak zwany “czynnik ludzki”.

Ile razy słyszeliśmy opowieści babć o tym, jak huczne i szalone były kiedyś wesela, na których co rusz dochodziło do jakiś bójek i kłótni. Gorąca krew gości zapewniała parze młodej niezapomniane wspomnienia i szybsze bicie serca. Czy takie zachowania to już przeszłość? Czy teraz na weselach panuje zupełna kultura i pomimo wypitego alkoholu wszyscy goście szanują się i kochają? Otóż okazuje się, że słowiańska krew wciąż płynie w naszych żyłach, a pięści chętnie układają się do bitki. Trudno nie wspomnieć również o małych złośliwościach, które najbliższa rodzina potrafi zaserwować parze młodej. 

Walka wręcz dobra na kłopoty?

Czasem na weselu oprócz radości w gościach budzi się dziwna “rządza krwii”. Z jakiego powodu najczęściej dochodzi do bójek? Trzeba przyznać, że bardzo często powodem jest nadmierne spożycie alkoholu. Czasem jednak dochodzi do kryzysowej sytuacji, ponieważ rodzinie panny młodej nie spodobało się parkowanie kierowcy z rodziny pana młodego. 

U mnie wszystko było super, goście się świetnie bawili i my razem z nimi. Oprócz jednej wpadki – była bójka, ochrona musiała interweniować. Chcieliśmy zamykać wesele z mężem, ale orkiestra nas uspokoiła i później było jak przed bójką, czyli dobra zabawa do białego rana.

Raz byłam na weselu, gdzie panna młoda płakała w łazience, bo ktoś od pana młodego się pobił z kimś od młodej i każda rodzina stanęła po stronie swojego. A poszło o pierdołę, chyba parkowanie przed salą.

Gdzieś o godzinie 22-23 nasz drugi świadek się napił i chciał jechać samochodem. Za przeproszeniem było mordobicie dookoła –  dzielili się swoimi historiami internauci.

Zobacz także: Co zrobić, aby relacje z teściami były dobre? Te pary młode opowiadają swoje historie

Kłótnie i zgryźliwości

Część gości na szczęście potrafi powściągnąć swoje emocje, jednak nie potrafi tego samego zrobić z językiem. Niemiłe komentarze, spięcia między księdzem a fotografem i stereotypowa teściowa. Niestety również na tego typu sytuacje musi przygotować się każda para młoda. 

U mnie fotograf miał spinę z księdzem przed samą przysięgą. Kiedy ksiądz do nas podszedł, to fotograf wszedł na prezbiterium, stanął za księdzem i tak chciał robić zdjęcia. Nie uszanował prośby księdza, że to miejsce jest „jego”. Jak ksiądz zwrócił uwagę, to fotograf zaczął komentować „XIX wiek” i „dobra, dobra, daj sobie spokój”. Wybiło mnie to strasznie. Generalnie ksiądz super i fotograf w rozmowie z nami i obsłudze także. Ale ta sytuacja wyszła z winy fotografa.

Ja byłam na weselu, na którym mama panny młodej nie akceptowała tego ślubu i zięcia. Do mnie coś szeptała, że nic z tego nie będzie, a jak było podziękowanie dla rodziców, nie wyszła na środek, nogi sobie położyła na krześle i tak sobie siedziała.. Para młoda do niej podeszła i dała ten prezent….

Mojej cioci przyszła teściowa, widząc ją na chwilę przed pójściem do ołtarza, powiedziała: „Takiej brzydkiej panny młodej to jeszcze nie widziałam!”. Chyba już gorzej tego dnia rozpocząć nie można – opisywali.

Wiele par młodych zastanawia się nad tym, czy usadzać gości samodzielnie, czy może jednak pozwolić im zająć takie miejsca, na jakie mają ochotę. Opisana poniżej sytuacja może być dużą przestrogą. 

Na weselu przyjaciółki nie było ani rozpiski ani winietek. Jako świadkowa nie zdążyłam zająć miejsca blisko pani młodej, tak jak ona sobie tego życzyła, bo stół pary młodej okupili rodzice, dziadkowie, wujkowie i ciotki. Nie znalazłam miejsca, gdzie mogłabym usiąść ze swoim partnerem (nie tylko ja), więc były roszady, nasi znajomi z kolei byli porozrzucane po całej sali. Niepotrzebne konflikty. Nie polecam

Byliśmy na weselu, gdzie tych karteczek nie było i nie obrażając nikogo, ludzie rzucili się na te stoły, jak jakieś stado wypuszczone na wolność, tu pozajmowali, tam posiadali, krzyczą, wołają, jak jakaś dzicz. Na koniec okazało się, że rodzice pary młodej nie mają gdzie siedzieć, bo jakieś stare ciotki zajęły miejsca najbliżej pary i kazano im się przesiadać, a te oburzone, bo były pierwsze – przestrzegały internautki.

Porywczy goście i stresujące sytuacje – czy bójki i kłótnie na weselach wciąż się zdarzają?
4 (80%) 4 głosów

Ankieta

Zobacz więcej ankiet
Zobacz więcej ankiet