Suknia ślubna – jej drugie życie

Suknia ślubna – jej drugie życie

3494

Czekałaś na ten dzień od miesięcy – jedyny i  niepowtarzalny dzień Twojego ślubu. Pozostały Ci po nim już tylko wspomnienia, mąż u boku, obrączka na palcu i…ślubna suknia. Wybierałaś ją długo, chciałaś żeby była wyjątkowa. A teraz nie wiesz co z nią zrobić? Przecież jej nie wyrzucisz, prawda?

Suknia ślubna - jej drugie życieSuknia ślubna na pamiątkę

Czy jako mała dziewczynka marzyłaś o pięknej sukience, w której mogłabyś poczuć się jak księżniczka? Która z nas tego nie robiła?! Najprostszą z możliwości  jest pozostawienie sobie na pamiątkę swojej ślubnej sukni. Być może kiedyś Twoja córka lub wnuczka wykorzystałaby ją ponownie. Taka opcja jest jednak dosyć ryzykowna.  Owszem, moda wraca, ale czy aby na pewno za 30 czy 50 lat Twoja sukienka będzie korzystnym wyborem? Poza tym gusta są różne, to co podobało się Tobie, niekoniecznie spodoba się Twojej córce, a i sama suknia ślubna za tak długi czas nie będzie pewnie wyglądała tak ładnie jak dzisiaj. Jeśli jednak suknia była szyta na miarę według Twojego projektu lub po prostu jesteś z nią związana, to mimo wszystko możesz ją zostawić na pamiątkę – o ile tylko masz odpowiednią ilość miejsca w szafie.

Nowe życie sukni ślubnej i nowa właścicielka

Jeśli jesteś zdecydowana i nie chcesz zatrzymać swojej sukienki, najbardziej oczywistą opcją jest ta, aby ją sprzedać. Na internetowych aukcjach aż roi się od ogłoszeń. Pamiętaj o zrobieniu dobrych zdjęć i podaniu dokładnych informacji, takich jak rozmiar, wymiary, rodzaj materiału, informację o ewentualnych zniszczeniach. One zwiększają szanse na sprzedaż.

Ciekawą opcją wydają się także komisy ślubne, które stają się coraz popularniejsze.  Możesz wystawić suknię przez internet i czekać, aż ktoś ją kupi. Możesz również po prostu oddać ją do komisu stacjonarnego. Takie rozwiązanie jest o wiele praktyczniejsze. Po pierwsze, suknia ślubna nie zabiera cennego miejsca w Twojej szafie. Po drugie, jest przechowywana w bardzo dobrych warunkach. Po trzecie, chyba najważniejsze, potencjalne klientki mogą ją zobaczyć na żywo, dotknąć, przymierzyć, i – co najważniejsze – kupić.

A może wypożyczalnia suknie ślubnych?

Istnieje jeszcze jedna możliwość, która gwarantuje Ci brak wszelakich kłopotów. Wystarczy, że po prostu sukni ślubnej nie kupisz! Możesz ją wypożyczyć. Rozważałaś tę opcję?

– Zdecydowanie więcej klientek decyduje się obecnie na wypożyczenie sukni ślubnej niż na jej zakup. Ceny sukien zaczynają się od około 1300 zł, górnej granicy praktycznie nie ma. Wypożyczenie w salonie może kosztować  już tylko 350 zł, maksymalnie to 1500 zł, więc różnica jest znacząca. Zauważyłam jednak, że to nie kwestie finansowe są tu decydującym wskaźnikiem. Moim zdaniem rynek jest przesycony, suknię trudno sprzedać, czy to w komisie, czy to na własną rękę. Klientki o tym wiedzą i chcą zaoszczędzić sobie kłopotów – mówi pani Justyna z Salonu Mody Ślubnej „Ewa” w Bytomiu – Decydują względy praktyczne. Mamy tak duży wybór, że każdy znajdzie coś dla siebie. Suknie są w idealnym stanie, robimy przymiarki, więc leżą idealnie i panna młoda nie odczuwa żadnej różnicy, mimo, że suknia ślubna jest jedynie wypożyczona.

Suknia ślubna w przebraniu

Jeśli zdecydowałaś się na zakup sukni i aktualnie jest ona w Twojej szafie, to może jednak nie trzeba czekać tak długo, na ponowne jej wykorzystanie. Może okazja znajdzie się teraz, a nie za 20 lat? Nie, wcale nie musisz ponownie wychodzić za mąż!

– Wybierałam się ze znajomymi na imprezę z okazji Halloween. Zabawa w iście amerykańskim stylu, obowiązywały przebrania. Chciałam się wyróżniać, ale nie miałam konkretnego pomysłu. Na dnie szafy mojej mamy, znalazłam jej suknię ślubną. Na szczęście mama nie miała oporów i pozwoliła mi ją zniszczyć. Sukienka, umazana czerwoną farbą imitującą krew zrobiła furorę, nikt nie miał podobnego stroju. Ludzie już pytają, co wymyślę za rok – mówi Ewelina z Katowic.

A może krawcowa?

Istnieją także inne sposoby. Wystarczy podpytać krawcową i może się okazać, że możliwe jest przerobienie sukni ślubnej na suknię wieczorową. Ciekawym pomysłem wydaje się też wykorzystanie materiału na ubranko chrzcielne dla Twoich dzieci lub sukienkę komunijną.

 

Drugie życie sukni ślubnej jest w Twoich rękach. Być może jesteś szczęściarą z ogromną szafą i zachowasz ją na pamiątkę? Być może masz talent krawiecki i przerobienie sukienki nie będzie stanowiło dla Ciebie problemu? A może jesteś praktyczna i sukienkę wypożyczysz? Decyzja należy do Ciebie!

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz