• Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą

Iść czy nie iść? – Singiel na weselu

Redakcja
Iść czy nie iść? – Singiel na weselu

Choć przyjęło się, że wesele to uroczystość dla par to czy status singla wystarczy, żeby odmówić udziału w tak ważnym wydarzeniu? Zwłaszcza, gdy przed ślubnym ołtarzem staje nasza przyjaciółka albo członek rodziny.

Dylematy singla

Iść czy nie iść? Oto jest pytanie. Choć jeszcze dekadę temu pójście na wesele bez osoby towarzyszącej było czymś powszechnym, a sama uroczystość ślubna dla gości stanowiła okazję do swatów – z tamtego obyczaju pozostała tradycja oczepin – dziś każdy singiel przed weselem zastanawia się, czy powinien wybrać się sam. Bo co zrobić, gdy wszyscy będą tańczyć ze swoimi partnerami i co odpowiedzieć, gdy znajomi i krewni spytają o brak obecności osoby towarzyszącej? Wizja bycia na świeczniku przez całą uroczystość, to dla wielu wystarczający pretekst, żeby poszukać wymówki.

Nie do pary

– Nie poszłam na wesele najlepszej przyjaciółki, bo nie chciałam, żeby wszyscy komentowali, że nie mam partnera – wspomina Dominika Madeja, na co dzień pracownica banku. Przyznaje, że dylemat pomiędzy przyjęciem zaproszenia, a obawą o to, co powiedzą inni, sprawił, że wolała udać się na ten dzień w służbowy wyjazd. – Ogromnie żałuję, że nie było mnie na na tym weselu. Za każdym razem, gdy spotykam się z moją przyjaciółką, mam wrażenie, że ominęło mnie coś bardzo ważnego – dodaje.

Zamykanie się w domu z wyłączonym telefonem to kolejny mechanizm obronny singli. Własne towarzystwo wydaje się lepsze niż wystawianie na komentarze – zarówno te wyrażone wprost, jak i niedopowiedziane.

– Kiedy mój kolega ze studiów się żenił, wszyscy znajomi zadeklarowali, że przyjdą ze swoimi partnerkami. Problem w tym, że nie mam dziewczyny. Pewnie, gdybym zdobył się na odwagę i poszedł sam, przez cały wieczór próbowałbym się zapaść pod ziemię. Kobieta ma na weselu łatwiej, nawet gdy przychodzi sama, może liczyć, że ktoś poprosi ją do tańca, ale mężczyzna nie będzie przecież adorował partnerek kolegów – tłumaczy Tomasz Król, pracownik firmy przewozowej.

Nie wszyscy podchodzą do tego tematu z rezerwą.

– Kiedy moja młodsza siostra wyszła za mąż, nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłabym nie uczestniczyć w tak ważnym dniu – mówi Aleksandra Karcz, samotnie wychowująca dwuletnią córkę. Od razu zdecydowała, że nie tylko pójdzie sama, ale będzie też bawić się najlepiej ze wszystkich gości. Dziś myśli nawet o wydaniu przewodnika singli po weselu. – Tańczyłam do białego rana sama. Z całą pewnością nikt nie wytykał, że jestem samotnym żaglem – dodaje, ale nie ukrywa, że nie obyło się bez pytań wujów i ciotek o to, kiedy będą mieli okazję bawić się wreszcie na jej weselu. Zbywała je uśmiechem.

Singiel z partnerem widmo

Ci, którzy nie przepadają za skupianiem na sobie uwagi i najchętniej pozostają w cieniu, mają przed weselem nie lada dylemat. Wielu samotników, by nie stracić zabawy, decyduje się wymyślić historię o nieistniejącym partnerze czy partnerce. Niewinne oszustwo – choć kuszące, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Drobne napomknięcie o kimś, kto wyjechał w delegację, ostudzi entuzjazm ciekawskich, ale już zdemaskowane może umiejscowić singla w samym centrum zainteresowania kółka plotkarskiego.

– Byłem na weselu dalekich krewnych, praktycznie nikt o mnie nic nie wiedział, bo nie utrzymywaliśmy wcześniej kontaktu. Powiedziałem, więc że moja partnerka nie mogła mi towarzyszyć, bo podpisuje kontrakt w Londynie – wspomina Krzysztof Nowakowski. Problem w tym, że z firmą, w której na kierowniczym stanowisku umiejscowił wymyśloną narzeczoną, współpracował  jeden z kuzynów.

Dumny solo

Przyjście solo wbrew pozorom, może stanowić taktyczną przewagę nad parami. Singiel budzi skojarzenia z nieskrępowaną niczym wolnością, a nawet lekką zazdrość o niezależny styl życia. Pod warunkiem, że deklarowana postawa wynika  z autentycznego przekonania. Mówienie o tym, jak wspaniale żyje się bez ograniczeń, zapijając samotność toastami albo próbując wtopić się w kolor ściany przy każdej wolniejszej piosence, będzie w najlepszym przypadku wywoływało współczucie weselników.

A jak prawi porzekadło:  kiedy nie wiadomo, jak się zachować, na wszelki wypadek lepiej zachowywać się przyzwoicie. Dlatego stylizowanie na inną osobę to najgorszy z wariantów, jaki może wybrać singiel na weselu. Brak kogoś godnego uwagi albo czekanie na tę jedyną osobę to dużo lepsza odpowiedź na pytanie o puste miejsce obok niż zawoalowane historie z życia osobistego. Jeżeli jednak wątek będzie powracał, zawsze warto mieć w zanadrzu przygotowaną ripostę, która przekieruje uwagę gawędziarzy na inne tematy.

Przed rozważaniem rezygnacji z zaproszenia, zawsze trzeba pamiętać, że zaślubiny najbliższych to jedyny i niepowtarzalny moment również w naszym życiu.

Ankieta

Zobacz więcej ankiet
Zobacz więcej ankiet
Aplikacja: Planer ślubny - odliczanie dni do ślubu