• Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą
  • Wesele z Klasą

Tradycje ślubne – dawniej i dziś

Redakcja
Tradycje ślubne – dawniej i dziś

Bez tradycji uroczystość zaślubin czy wesele wydają się być niepełne. O niektórych zwyczajach pamiętamy, kolejnym mówimy: nie!, jeszcze inne kultywowane są tylko regionalnie. Co symbolizują oczepiny i po co tłuczemy talerze na dzień przed ślubem? Jak często wznosimy weselne toasty?

Oczepiny

Oczepiny to dawny, ale nadal często obecny obrzęd weselny, który symbolizuje przejście Panny Młodej ze stanu panieńskiego w zamężny. Nazwa pochodzi od nakrycia głowy mężatek – czepca.

Dziś mało kto już wie, że oczepiny były poprzedzone rozplecinami, które stanowiły moment wyłączenia panny młodej ze społeczności panien. Jednak, aby było, co rozpleść, najpierw druhny musiały przyszłej mężatce zapleść warkocz. Rozpleciny stanowiły polsko-słowiański zwyczaj, który następował przed ślubem w kościele. Po powrocie z kościoła dochodziło natomiast do znanych nam oczepin. Z biegiem lat, bo już w wieku XIX, rozpleciny stopiły się z oczepinami.

Tłuczenie porcelany

Na Śląsku i na Kaszubach nadal można spotkać się z tradycją tłuczenia porcelany w przeddzień ślubu, wierząc, że im więcej potłuczonych talerzy i porcelanowych mis, tym więcej szczęścia będą mieli przyszli małżonkowie. Tłuczenie odbywa się wieczorem pod domem Panny Młodej i nazywane jest „polterabend”. Zebrani bez zapowiedzi przyjaciele, znajomi i rodzina rzucają naczyniami, by bałagan mogła posprzątać Panna Młoda. Zwyczaj pochodzi z Niemiec, jego nazwę można przetłumaczyć jako hałaśliwy wieczór. Ponoć ów hałas tłuczonej porcelany ma odgonić złe duchy od przyszłych małżonków.

Wznoszenie toastów

Toasty, czyli krótkie przemowy wznoszone dla uczczenia kogoś lub czegoś, często są spotykane na weselach, bo mają bardzo długą historię.

Jedne epoki przywiązywały do tej tradycji większe, inne mniejsze znaczenie. Dziś toasty weselne wznosimy chętnie, rzadko jednak dbając o jakość przemówień. Nasze toasty weselne mają często krótką formułę – wypowiadamy głośne „na zdrowie!” lub „wszystkiego najlepszego!” czy „wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia”. A może warto, wedle tradycji, te konwencjonalne elementy wpleść w dłuższą, oryginalną, wypowiedzianą na czyjąś cześć przemowę? Toasty weselne to idealna okazja na to, by powiedzieć dobre słowa tym, których się kocha, docenić ich, podziękować.

Polskie toasty weselne

Toasty wznoszono zarówno na dworach (winem, dopiero po skończonym posiłku), jak i w domach mieszczańskich (po raz pierwszy przed wyjazdem do kościoła) oraz na wsiach (wódką, przed rozpoczęciem przyjęcia).

Pierwsze toasty miały charakter oficjalny, kolejne już były żartobliwe, nierzadko okraszone żartami, dowcipami i anegdotami na ogół dotyczącymi młodej pary. W okresie staropolskim chętnie i często toasty śpiewano. Przemowy przybierały wtedy – podczas biesiad i uczt – formę krótkich pieśni. Nadal Ślązacy chętnie wznoszą toasty weselne, urozmaicając je dowcipami i okolicznościowymi przyśpiewki. 

Moment wnoszenia toastu weselnego może więc być nie tylko formą uczczenia gości, organizatorów, czy samej uroczystości, ale też sposobem na sprawdzenie swoich umiejętności aktorskich i przywódczych.

Czy warto kultywować tradycje?

Tradycje ślubne mają w sobie pewien czar. Wywołują uśmiech i wzruszenie na twarzach nie tylko babć i dziadków, ale także młodych. Niektórzy nie chcą do nich powracać, a znów inni chętnie poprzedzają nimi dzień zaślubin i uatrakcyjniają wesele.

Ankieta

Zobacz więcej ankiet
Zobacz więcej ankiet
Aplikacja: Planer ślubny - odliczanie dni do ślubu